Zielono mi

Zielony to kolor życia, wolności, harmonii i bliskości z naturą. Natomiast miętowy przywodzi na myśl świeżość, powodzenie i zadowolenie. Dlatego wyjątkowo miło patrzy się na zdjęcia poniższych wnętrz.


Źródło: Living Under Spanish Moss


Tapeta z serii Chinoiserie zaprojektowana przez De Gournay
Źródło: Sanctuary

Szczególnie przepiękne są zielone jedwabne tapety o ręcznie malowanych ornamentach, wykonane technikami stosowanymi przez starych chińskich mistrzów.


Tapeta z serii Chinoiserie zaprojektowana przez De Gournay


Źródło: Apartment Therapy

Reklamy

Jesień z czerwienią w tle

Czerwień jest dla mnie bardzo jesiennym kolorem. Już niedługo liście z zielonych i żółtych staną się czerwone. W butelkach dojrzeje nalewka malinowa, a w słoiczkach na swoją premierę cierpliwie czekają pieczone pomidory. Więc tegoroczna jesień zapowiada się pysznie i cynobrowo.
W niektórych językach „czerwony” jest synonimem słowa „piękny”. Jest też kolorem pełnym sprzeczności, ekstrawaganckim i odważnym. Symbolizuje miłość, wrażliwość jak też determinację i zaradność.
Ale jak może sprawdzić się czerwień w domu? Mam wrażenie, że najsłabiej wypada we wnętrzach minimalistycznych, w których intensywność tej barwy przytłacza.
Natomiast świetnie sprawdza się we wnętrzach w stylu orientalnym lub nawiązującym do bohemy poczatku XX wieku.


Wnętrze zaaranżowane przez Williama Morrisa.
Źródło: Bohemian Homes


Źródło: Christine Fife Interiors

Czerwień szczególnie dobrze sprawdza się jako tło dla kolekcji obrazów, fotografii czy nawet ozdobnych tac. Dzięki temu kolor ścian traci swoją ciężkość i wprowadza do wnętrza uczucie ciepła i przytulności. Dzięki temu kolor może pozytywnie działać na nasz nastrój. Czerwień działa na nas pobudzająco i antydeprasyjnie.


Źródło: Content in the Cottage

Wielki powrót delftów

Delfty powracają w wielkim stylu, zarówno w ceramice jak i w tekstyliach. Już w sezonie wiosna/lato 2012 w Ikei i Zara Home pojawiły się białe pościele z niebiesko nadrukowanymi scenkami rodzajowymi.

Fajanse z Delft powstawały w manufakturach holenderskiego miasteczka Delft (gdzie mieszkał i tworzył Vermeer van Delft) od XVII do połowy XIX wieku. Białe wazony, świeczniki, zastawy stołowe itp. były ręcznie dekorowane monochromatycznymi malowidłami. Najpopularniejsze były te w różnych odcieniach błękitu kobaltowego. I to właśnie na te biało-niebieskie fajanse wróciła moda.


Źródło: Hege Greenall-Scholtz


Źródło: Squaremeal


Pościel Emmie Land z kolekcji Ikea.
Źródło: Moda.net.pl


Pościel Zara Home z kolekcji wiosna/lato 2012.
Źródło: Dreamhouse blog

Źródło: A Diary of Lovely

Hutton Wilkinson
Źródło: The Aestate