Niebezpieczna fascynacja czernią

Od momentu w którym zdecydowaliśmy się na kupno mieszkania, nasze podejście do koloru we wnętrzach zmieniło się radykalnie. Zdecydowanie zmęczyło nas funkcjonowanie w białej beznamiętnej przestrzeni. Więc dzisiaj czas na rozważania na temat koloru będącego jej totalnym przeciwieństwem.

Czereń to bez wątpienia kolor wywołujęcy skrajne emocje. Jest kwintesencją elegancji i stanowi idealne tło dla kolekcji obrazów, zabytkowych mebli itp. Z drugiej strony przebywając w pokoju pomalowanym na czarno, bardzo łatwo można zafundować sobie depresję. Dlatego czarny może sprawdzić się w pomieszczeniach, w których spędzamy stosunkowo mało czasu np. w przedpokoju czy sypialni.

Oczywiście osoba z tak delikatną psyche jak moja, może zapomnieć o takich fanaberiach kolorystycznych w mieszkaniu (nie żebym żałowała). Ale bez wątpienia dobrze doświetlone, nawet bardzo ciemne wnętrze może wyglądać świetnie.


Źródło: UnDecorate


Źródło: Euro Trash

Co ciekawe, tradycyjnie najciemniejszymi pokojami były biblioteki. Chociaż po namyśle, muszę stwierdzić, że nie jest to pozbawione sensu. Czerń pochłania 100% światła i tym samym chroni księgi przed blaknięciem. Jak również ciemny pokój pozwala skupić się na lekturze.


Źródło: Allumer Decor


Źródło: Pinterest


Źródło: Live Breathe Decor

Reklamy

Zielono mi

Zielony to kolor życia, wolności, harmonii i bliskości z naturą. Natomiast miętowy przywodzi na myśl świeżość, powodzenie i zadowolenie. Dlatego wyjątkowo miło patrzy się na zdjęcia poniższych wnętrz.


Źródło: Living Under Spanish Moss


Tapeta z serii Chinoiserie zaprojektowana przez De Gournay
Źródło: Sanctuary

Szczególnie przepiękne są zielone jedwabne tapety o ręcznie malowanych ornamentach, wykonane technikami stosowanymi przez starych chińskich mistrzów.


Tapeta z serii Chinoiserie zaprojektowana przez De Gournay


Źródło: Apartment Therapy