Pierwsze rzeczy najpierw – podłoga

Tydzień temu dowiedzieliśmy się, że na początku listopada możemy odebrać klucze do mieszkania. Oczywiście wpadliśmy w lekką panikę, ponieważ ten moment ciągle wydawał się odległy. A tu nagle zostały niecałe trzy tygodnie! W związku z tym ostro zabraliśmy się za poszukiwania podstawy każdego mieszkania – podłogi.

Pomimo tego, że głównie zastanawialiśmy się nad deskami z litego dębu to ostatecznie kupimy podłogę ze skręcanego bambusa. Długie (ok. 189 cm) deski są postarzane, z ciemnymi zagłębieniami, rysami i nierównymi brzegami. Ich powierzchnia też jest lekko pofalowana, jakby wstępnie obrabiana dłutem, potem szlifowana i lakierowana. A co najważniejsze wyglada jak piękna droga deska z drewna europejskiego. Jednym słowem jest piękna!

Co zabawne bambus zalicza się do traw  i dzięki temu  jest materiałem ekologicznym. Na dodatek jest dużo twardsze niż dąb i odpowiada marbeau. Jak każde drewno egzotyczne bambus charakteryzuje się dużą odpornością na wilgoć.


Źródło: Tait Flooring


Źródło: Alibaba


Źródło: Cali Bamboo


Źródło: My Floor


Źródło: Cali Bamboo


Źródło: Terrene of New England


Źródło: A Flooring

Odkrywać czy chować?

Przyzwyczaiłam się, że pościel i ubrania muszą być ukryte za litymi drzwiczkami szaf. Tak było w moim domu i w domach moich babć. Dlatego potrzebowałam nielada rewolucji w moim podejściu do szaf, zanim kupiliśmy bieliźniarkę do naszego mieszkania. Wcześniej nie myslałam o tym, że ładnie poukładane tekstylia mogą być element upiększającym wnętrze, a nie je szpecący. Wystarczy spojrzć na poniższe zdjęcia.


Źródło: Pembe Yastik


Źródło: Pinterest


Bieliźniarka z serii Edland, Ikea

Niebezpieczna fascynacja czernią

Od momentu w którym zdecydowaliśmy się na kupno mieszkania, nasze podejście do koloru we wnętrzach zmieniło się radykalnie. Zdecydowanie zmęczyło nas funkcjonowanie w białej beznamiętnej przestrzeni. Więc dzisiaj czas na rozważania na temat koloru będącego jej totalnym przeciwieństwem.

Czereń to bez wątpienia kolor wywołujęcy skrajne emocje. Jest kwintesencją elegancji i stanowi idealne tło dla kolekcji obrazów, zabytkowych mebli itp. Z drugiej strony przebywając w pokoju pomalowanym na czarno, bardzo łatwo można zafundować sobie depresję. Dlatego czarny może sprawdzić się w pomieszczeniach, w których spędzamy stosunkowo mało czasu np. w przedpokoju czy sypialni.

Oczywiście osoba z tak delikatną psyche jak moja, może zapomnieć o takich fanaberiach kolorystycznych w mieszkaniu (nie żebym żałowała). Ale bez wątpienia dobrze doświetlone, nawet bardzo ciemne wnętrze może wyglądać świetnie.


Źródło: UnDecorate


Źródło: Euro Trash

Co ciekawe, tradycyjnie najciemniejszymi pokojami były biblioteki. Chociaż po namyśle, muszę stwierdzić, że nie jest to pozbawione sensu. Czerń pochłania 100% światła i tym samym chroni księgi przed blaknięciem. Jak również ciemny pokój pozwala skupić się na lekturze.


Źródło: Allumer Decor


Źródło: Pinterest


Źródło: Live Breathe Decor