Wielki powrót delftów

Delfty powracają w wielkim stylu, zarówno w ceramice jak i w tekstyliach. Już w sezonie wiosna/lato 2012 w Ikei i Zara Home pojawiły się białe pościele z niebiesko nadrukowanymi scenkami rodzajowymi.

Fajanse z Delft powstawały w manufakturach holenderskiego miasteczka Delft (gdzie mieszkał i tworzył Vermeer van Delft) od XVII do połowy XIX wieku. Białe wazony, świeczniki, zastawy stołowe itp. były ręcznie dekorowane monochromatycznymi malowidłami. Najpopularniejsze były te w różnych odcieniach błękitu kobaltowego. I to właśnie na te biało-niebieskie fajanse wróciła moda.


Źródło: Hege Greenall-Scholtz


Źródło: Squaremeal


Pościel Emmie Land z kolekcji Ikea.
Źródło: Moda.net.pl


Pościel Zara Home z kolekcji wiosna/lato 2012.
Źródło: Dreamhouse blog

Źródło: A Diary of Lovely

Hutton Wilkinson
Źródło: The Aestate

Potęga koloru: filoet

Jeśli chcemy by nasza sypialnia lub salon stały się oazą spokoju to powinniśmy pomalować ściany na fioletowo. Być może nie jest to oczywiste, ale kolor ten wpływa na nas uspokajająco i łagodzi uczucie stresu. Fiolet to zarówno uduchowienie, jak i młodość, poszukiwanie wolności, zerwanie z konwencjami.
Uważa się, że fiolet pasuje do ludzi, którym załeży na samorozwoju, interesującym się psychiką ludzką, przedkładającym wartości duchowe i emocjonalne nad pustym konsumpcjonizmem.

Jakby nie było to my chcemy ciemno fioletową sypialnię.


Źródło: The Zhush blog


Źródło: Number 19 blog


Wnętrze zaprojektowane przez Catherine Huckerby.
Źródło: Desire to Inspire


Źródło: Visual Vamp blog

Królewski styl

W tą niedzielę wybraliśmy się do Zamku Królewskiego. Przepiękne wnętrza rezydencji polskich królów zostały odtworzone po całkowitym zburzeniu Zamku przez Nazistów pod koniec II wojny światowej.
Muzeum posiada zbiory tkanin, mebli, rzemiosła, ceramiki i szkła. Oczywiście jest ogromna kolekcja rycin, map i obrazów. Największymi zabytkami są oczywiście dwa obrazy Rembrandta van Rijn. Zamek jest punktem obowiązkowym dla każdej osoby przebywającej w Warszawie!


Sala Wieka


Pokój Konferencyjny zwany też Gabinetem Monarchów Europejskich


Sala Rady


Gabinet Króla


Waza z Pokoju sypialnianego zaprojektowanego przez Jakuba Fontanę.


Sala Rycerska


Sala Tronowa


Garderoba Króla

Stare lustra

Stare i odrapane lustra dla wielu ludzi nie są obiektem westchnień. Ale na szczęście są tacy fascynaci vintage, którzy przygarniają je, a nawet kolekcjonują. Lustra noszące na sobie widoczne znamiona upływu czasu nadają niezwykłego uroku każdemu wnętrzu, w którym je zawiesimy.


Zdjęcie z The Decorista.


St. Trancis House in Cambridgeshire (outside of London).


Zdjęcie z Apartment Therapy.

Zdjęcie z Knitsofacto blog.


Zdjęcie z Topsy Turvy Design Blog.

Stare słoiki, nowe pomysły

Słoiki po dżemach, konfiturach, sosach, gotowych daniach, sałatkach i tym podobnym produktach spożywczych są zmorą wielu domów. Zawsze jest ich za dużo i nie wiadomo co z nimi zrobić. Najłatwiej jest wyrzucić, ale przecież nie o to chodzi. Z odrobiną chęci możemy je „odpicować” i dać im drugie życie. A przy okazji niskim kosztem urozmaicić nasze domy i ogródki.

Oto kilka pomysłów.


Stare słoje nie tylko nadają się do roli doniczki czy wazonu. Świetnie sprawdzają się w kuchni, jako pojemniki na przyprawy, kasze, makarony itp.


Żeby zrobić takie lampiony potrzebujemy:
1. drutu, dostępnego w każdym sklepie budowlanym
2. żwirku z podwórka lub drobnych kamyczków (zebranych podczas spaceru)
3. podgrzewacza lub świeczki


Przyklejony od środka materiał zamieni nasze smutne słoje w ścietne pojemniki do przechowywania różności wszelakich.

 

Stare skrzynki

Idąc dzisiaj ul. Odolańską (w poszukiwaniu sklepu, który nie istnieje nigdzie indziej poza Google Maps) natknęliśmy się Femi Pleasure Store & Showroom. Już z daleka zwrócił naszą uwagę wystawionymi przed sklep leżaczkami i roślinami w doniczkach. Bardzo spodobało się nam wykorzystanie starych skrzynek po warzywach jako elementów dekoracyjnych. Przed sklepem pomalowane na biało, różowo i miętowo, stworzyły podstwki pod wiaderka z miniaturowymi drzewkami.


Natomiast w witrynie sklepu pomalowane na biało skrzynki tworzą piękny regał.


Ale stare skrzynki równie dobrze prezentują się bez malowania ich kryjącą farbą.


Świetnie prezentują się na nich zarówno naczynia, książki…


…jak i buty (nawet te bardzo drogie).

Grubiutkie naleśniki z borówkami


Nasze nowe odkrycie kulinarne to grube naleśniki z borówkami amerykańskimi. Przepis znalazłam na portalu Kuchnia Plus (tam też jest pełny przepis).

Danie jest przepyszne i bardzo proste do zrobienia. Proporcje podane w przepisie starczają na 9 naleśników, przy czym po zjedeniu dwóch jest się najedzonym na baaaardzo dłuuugo.

Naleśniki robimy tak: 2 szklanki mąki, 1/4 szklanki cukru pudru, 2 i 1/4 proszku do pieczenia, szczypta sody oczyszczonej i soli wsypujemy do dużej miski. Mieszamy je z wcześniej ubitymi 2 jajkami, 2 szklankami maślanki i 1/4 roztopionego niesolonego masła. Po rozgrzaniu masła na patelni wlewamy ciasto (1/3 szklanki lub prawie pelna chochla) i posypujemy je borówkami (ogólnie ma być ich 250 ml). Smażymy z obu stron przez ok. 3 minuty. Naleśniczki można udekorować z bitą śmietaną lub syropem klonowym.

My zamiast cukru pudru użyliśmy zwykłego cukru i pominęliśmy masło. Ale i tak było pysznie.

Łazienka jak pokój

Czy łazienka zawsze musi być wyłożona kafelkami z góry na dół? Oczywiście, ze nie. Więc dlaczego by nie położyć zamiast terakoty drewnianej podłogi, a glazury nie zastąpić farbą silikonową?


Łazienka z Baronial Country House w hrabstwie Cork.


źródło: Decorare blog


Do łazienki najlepiej nadaje się drewno tekowe dzięki swojej odporności na wilgoć. Ale jeśli ktoś nie wyobraża sobie podłogi w łazience innej niż tej z terakoty to wciąż można utrzymać przytulny wygląd.


źródło: Hearts of Glass blog

Łazienka zaaranżowana przez  Lisę Sherry

Świetnie prezentują się łazienki zupełnie pozbawione glazury i drewna. Surowe materiały, takie jak beton, nabierają ciepła w połączeniu z barokowymi dodatkami.


źródło: Little Emma English Home blog

Malinowa nalewka

Po powrocie z mini urlopu czas najwyższy zabrać się za moją specjalność, czyli przetwory. Już od dłuższego czasu planowałam zrobić nalewkę malionową. Przepis na nią znalazłam w sierpniowym numerze miesięcznika „Kuchnia”. Potrzebne składniki to 2 litry brandy lub koniaku, 500 gram malin, 500 gram cukru, 2 goździki i kawałek cynamonu.


Zamiast laski cynamonowej kupiłam korę cynamonową (jest jej o wiele więcej za mniejszą cenę). W odróżnieniu od laski cynamonu kora wyglada jak gruby zwój. Wystarczy ułamać kawałek i wrzucić do nalewki.


Użyłam o jedną butelkę brandy mniej, więc musiałam zmniejszyć ilość cukru. Za to nie zrezygnowałam z 500 gram malin.


Wszystkie składniki trzeba wymieszać w szklanym naszyniu lub słoju i postawić w nasłonecznionym miejscu. Jeśli nie ma się jednego dużego (najlepiej 3-4 litrowego) słoja to trzeba kombinować jak ja.


Przez następne trzy lub cztery dni trzeba codziennie zamieszać nalewkę. Po tym czasie powinna nabrać intensywnego koloru. Wtedy trzeba ją przelać do butelek, używając filtra do kawy (choć kiedyś zapewne stosowano czyste białe płótno).

I zrobione! Szalenie prosty przepis. Znacznie trudniej będzie wytrzymać czas, który jest potrzebny na to żeby nalewka dojrzała – przynajmniej 3 miesiące.


„Kuchnia” nr 8-2012, strona 21

Zaproś las do domu

Czy mieszkanie w bloku musi wiązać się z ciągłą tęsknotą za spacerami po lesie? Czy jedynym rozwiązaniem na codzienny kontakt z naturą są kwiaty w wazonie lub doniczkach? Zdecydowanie nie. Więc dlaczego by nie wprowadzić lasu do domu. Najlepiej zacząć od samego przedpokoju…


…i przejść do sypialni. Jeleń na tle drzew – bardzo proszę.


Można też pójść o krok dalej i użyć prawdziwych drzew, jako części mebli. Dla miłośników zapachu drewna, takie łoże to namiastka raju.


Innym sposobem na rajski klimat w sypialni jest tapeta z motywem ptaków pośród gałęzi drzew…


…lub pościel z motywem pary pawi.